Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego - czy konieczne?

Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego - czy konieczne?

W momencie, gdy weszła w życie rekomendacja Komisji Nadzoru Finansowego i wszystkie istniejące na rynku banki musiały się do jej rozwiązań dostosować, powstało ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. Ważne dla banków było to, by nie musieć odsyłać swoich klientów z niczym - tymczasem dla sporej części wniesienie aż 20% pożyczanej kwoty wkładu własnego było nie do osiągnięcia.


W momencie wejścia w życie rekomendacji Komisji Nadzoru Finansowego banki musiały zareagować, by nie stracić klientów, którzy nie mogli pozwolić sobie na kredyt w oparciu o nie. Wprowadziły zatem mechanizm, który pozwala im na wzięcie kredytu w oparciu o 10% wkładu własnego, tzw. ubezpieczenie niskiego wkładu własnego http://mazuriwspolnicy.pl/unww-mbank/.


Na czym opiera się mechanizm, jak działa ubezpieczenie niskiego wkładu własnego? To ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność za część długu, której nie jest w stanie pokryć klient. W momencie, kiedy pożyczkobiorca nie jest w stanie spłacić swojego kredytu, właśnie ten procent musi spłacić ubezpieczyciel, a pozostałą część długu - klient.


Choć ubezpieczenie niskiego wkładu własnego miało być cudownym rozwiązaniem dla zastanej sytuacji, która pomoże Polakom we wzięciu kredytu na mieszkanie, finalnie okazało się, że szary obywatel tracił podwójnie. W momencie braku możliwości spłaty swojego zadłużenia, był gnębiony nie tylko przez bank, ale również przez ubezpieczyciela. Ten bowiem domagał się spłaty, by nie musiał ponosić kosztów związanych z podpisanym ubezpieczeniem niskiego wkładu własnego. Te praktyki oczywiście zostały uznane za naganne i niezgodne z prawem, jednak jedyną stratną osobą w całej tej sytuacji był właśnie pożyczkobiorca.


Po takich sytuacjach nadeszły zmiany i większość banków podjęła decyzję o wprowadzeniu prowizji za niski wkład własny. Jeśli nie miałeś 20% na obowiązujący wkład własny, mogłeś zapłacić bankowi, dzięki czemu on zabezpieczał się przed twoim brakiem możliwości spłacania zaciągniętego długu. Krytyka wobec takich praktyk była ogromna. Bank bowiem tylko prowizorycznie szukał rozwiązań dobrych dla klientów, a tak naprawdę zwyczajnie chronił swoje interesy.


Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego - ryzyko


Okazuje się, że wbrew pięknej idei, która miała pomóc we wzięciu kredytu hipotecznego, ubezpieczenie niskiego wkładu własnego to bardzo kiepski pomysł dla wszystkich, którzy starają się o kredyt. Nie każdy zdaje sobie sprawę, że składka pobierana jest kilkakrotnie. Po upływie 3 lat od wzięcia kredytu, bank analizuje pozostałość kapitału i może naliczyć tę składkę ponownie! Co więcej - taka sytuacja może mieć miejsce nawet kilka razy.


Dlatego ubezpieczenie niskiego wkładu własnego dla wielu ludzi i banków skończyło się zbiorowymi pozwami. Klienci zaskarżają banki, w których wzięli wcześniej pożyczki, gdyż te wielokrotnie domagają się od nich niemałych składek. Co ciekawe, nie ma jednoznacznej odpowiedzi, kto ma rację - bowiem sądy raz przyznają ją bankom, raz ich klientom.


Pewne jest tylko to, że banki zawsze będą broniły swoich interesów - prowizją, składką, ubezpieczeniem. Najbezpieczniej będzie zatem nie korzystać z rozwiązania, jakim jest ubezpieczenie niskiego wkładu własnego.